Zamiast walczyć z ograniczeniami konstrukcyjnymi, pracownia Miarka Architekci udowodniła, że nawet trudna przestrzeń nad podziemnym garażem i sąsiedztwo bloku mogą stać się atutem. Zespół projektowy stworzył minimalistyczną, pełną światła strefę relaksu, która łączy śródziemnomorską lekkość z minimalnym nakładem pracy na pielęgnację.

Przestrzeń pod specjalnym nadzorem
Tworzenie przydomowej zieleni przy mieszkaniach na parterze w budynkach wielorodzinnych wymaga odmiennej perspektywy niż praca nad tradycyjną działką przy domu jednorodzinnym. Podstawową różnicą jest obecność sąsiadów na wyższych kondygnacjach oraz bliskość ciągów pieszych, z których przestrzeń bywa doskonale widoczna. Zamiast tworzyć szczelną barierę z wysokich paneli czy gęstych żywopłotów, projektanci postawili na subtelne osłonięcie tylko tych miejsc, w których prywatność jest naprawdę kluczowa. Otwartość pozostałych fragmentów pozwala zachować poczucie przestronności, sprzyjając zarazem estetycznemu wpisaniu terenu w całe osiedle.
Drugim i znacznie większym wyzwaniem natury technicznej okazało się podłoże. Z łącznej powierzchni wynoszącej około 420 m² aż 80 m² znajduje się bezpośrednio nad podziemną halą garażową. Taka konstrukcja niesie ze sobą dwa poważne ograniczenia: znikomy poziom ziemi uniemożliwiający tradycyjne nasadzenia gruntowe oraz rygorystyczne limity obciążeniowe stropu. Architekci musieli dokładnie przeanalizować mapę nośności budynku i wyznaczyć strefy, w których konstrukcja pozwala na wprowadzenie większej masy. Efektem tych prac jest przemyślany układ, w którym trudny technologicznie obszar nad garażem przestał być jedynie ciągiem komunikacyjnym, a stał się pełnoprawnym elementem wizualnym całego założenia.

Strefy skrojone na miarę codzienności
Aby uciec od schematu spędzania wolnego czasu wyłącznie na tarasie przylegającym bezpośrednio do salonu, przestrzeń podzielono na dwa wyraźne obszary o odmiennym przeznaczeniu. Pierwszy z nich to strefy reprezentacyjne usytuowane od strony południowej i wschodniej. Ze względu na duże okna sięgające posadzki, widok z wnętrza mieszkania odgrywał tu kluczową rolę. Zastosowane nasadzenia tworzą naturalne ramy dla obrazu widocznego z pokojów, dbając o kameralność poszczególnych zakątków do siedzenia, ale nie odcinając całkowicie dopływu naturalnego światła.
Druga strefa to salon ogrodowy umieszczony w najdalszym narożniku działki, stworzony z myślą o odpoczynku w odosobnieniu. To właśnie tam trafiła lekka zadaszona struktura chroniąca przed deszczem i słońcem, miejsce na wieczorne palenisko oraz kompaktowe meble przeznaczone do pracy z laptopem i porannej kawy. Istotnym posunięciem była zmiana pierwotnej lokalizacji schowka narzędziowego. Inwestorzy planowali umieścić go blisko wejścia głównego, jednak zdaniem projektantów zepsułoby to reprezentacyjny charakter progu. Przeniesienie małego budynku w głąb prywatnej części ogrodu uporządkowało przestrzeń wokół wejścia i nadało całej strefie wypoczynkowej bardziej spójny rys.

Mniej znaczy więcej – detale, które budują klimat
Ostateczny wygląd strefy relaksu determinują precyzyjnie dobrane materiały oraz przemyślana roślinność. Lekki, wakacyjny klimat nawiązujący do Południa Europy osiągnięto dzięki jasnej palecie barw oraz zastosowaniu płaskich, nieregularnych płyt z naturalnego kamienia. Połączono nimi poszczególne tarasy wyłożone gresową nawierzchnią, unikając tworzenia przytłaczających, monolitycznych płaszczyzn utwardzonych. Nad stropem garażowym postawiono z kolei na żwirowe tło, z którego wyłaniają się obłe, lekko podniesione mikrorabaty. Te specyficzne wysepki ziemne stwarzają optymalne warunki dla gatunków kępiastych i traw odpornych na okresowy brak wody oraz silne nasłonecznienie.
Kompozycję oparto na koncepcji pożyczonego krajobrazu, czerpiąc z potencjału sąsiadującego z działką parku. Zamiast sadzić własne, duże drzewa, które z czasem mogłyby nadmiernie zacienić przestrzeń, jako tło wykorzystano wysoki stan zieleni znajdujący się za ogrodzeniem. Na tym ciemnym tle wyeksponowano jaśniejsze rośliny, trawy o beżowych kwiatostanach oraz punktowe akcenty w odcieniach głębokiego bordo. Aby całość zachowała walory estetyczne także w okresie zimowym, gdy parkowe drzewa gubią liście, w projekcie uwzględniono liczne formy zimozielone – cisy, bukszpany, laurowiśnie oraz bergenie. Dzięki temu widok z okien pozostaje atrakcyjny przez cały rok, a sam ogród nie wymaga intensywnych prac pielęgnacyjnych.
Metryczka tekstu:
-
Projekt: Miarka Architekci
-
Powierzchnia ogrodu: ok. 420 m² (w tym ok. 80 m² nad stropem garażu)
-
Lokalizacja: Wrocław
- Zdjęcia: Miarka architekci

|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google. Kliknij w link i potwierdź wybór.
Podoba Ci się nasza działalność ? Postaw kawę dla Grupy Sztuka Architektury!
Komentarze