ankara lazer Ankara Kız Yurdu sera malzemeleri

Urbanistyka

Architekci z OCA bronią projektu Bazaru Różyckiego

Problemem Bazaru Różyckiego nie są poszczególne rozwiązania architektoniczne, ale sama koncepcja funkcjonowania tego miejsca w zmienionych realiach. Po prostu bazar nie jest już atrakcyjny dla klientów i wymaga wymyślenia na nowo - uważają autorzy nowego projektu zagospodarowania z OCA

W połowie 2020 roku zakończyła się modernizacja należącej do miasta części legendarnego Bazaru Różyckiego Warszawie. Jednak sprzedawcy nie przeprowadzają się do świeżo oddanych, stalowych pawilonów. Zdecydowana większość, 90% z nich, pozostało w prowizorycznych, drewnianych budkach w prywatnej części placu targowego na warszawskiej Pradze. Jest to dosyć spektakularne odrzucenie propozycji architektów i inwestora. Co poszło nie tak ?

 

Baza Różyckiego w Warszawie. Nowy projekt

Dwa Bazary Różyckiego w jednym

Kultowe targowisko usytuowane na warszawskiej Pradze-Północ, podzielone jest na dwie strefy: starą, składającą się z prywatnych drewnianych budek oraz nową - zmodernizowaną za 6 milionów złotych przez Miasto Stołeczne Warszawa wg. projektu architektów z OCA Architekci.

Projekt powstał w 2018 roku i zakładał udostępnienie kupcom nowoczesnej powierzchni handlowej. Projekt nie jest związany z zaprezentowaną wcześniej przez Aleksandrę Wasilkowską koncepcją rewitalizacji bazaru, która została przygotowana we współpracy z Konsorcjum Kupców będących włascicielami drugiej, prywatnej części placu na którym mieści się Bazar Rózyckiego.

Inwestycja została podzielona na dwa etapy tak, aby nieprzerwanie mógł tam odbywać się handel. Pierwszy etap objął większą część działki miejskiej, znajdującą się za Muzeum Pragi. Na czas prac budowlanych kupcy zostali przeniesieni na tymczasowe targowisko, do budek znajdujących się bliżej ul. Brzeskiej. Ten teren zostanie objęty pracami w drugiej kolejności.

W ramach drugiego etapu modernizacji Różyca powstanie między innymi zielony skwerek i plac zabaw z piaskownicą, huśtawką i linearium.

Co poszło nie tak na Bazarze Różyckiego w Warszawie ?

Wyraźnie w projekcie zawiódł etap tworzenia programu. Jak twierdzi architekt Roman Tomecki z Biuro OCA program nie został stworzony przez projektantów modernizowanego bazaru. Otrzymali go od inwestora i dopiero w trakcie realizacji nabrali podejrzeń, że nie był on konsultowany społecznie. Twórcy programu modernizacji, którym posługiwali się projektanci nie wzięli wyraźnie pod uwagę zmian społecznych i technologicznych, które dotyczą bazaru Różyckiego I które sprawiają, że jego tradycyjna formuła funkcjonowania nie pasuje już do dzisiajszych realiów.

Sama kontrowersyjna formuła funkcjonowania targowiska nie sprawia jednak, że wszystkie szczegółowe rozwiązania projektowe są akceptowane przez wynajmujących. Do realizacji kupcy zgłaszają następujące zarzuty:

- pawilony bardzo się nagrzewają pod wpływem słońca i nie gwarantrują kupcom komfortu pracy,

- nie są przystosowane do wystawiania towaru na zewnątrz - nie mają odpowiednio zaprojektowanych systemów ekspozycji towaru,

-  teren wokół pawilonów jest wyłożony nieprzeprzepuszczalną kostką, a w projekcie jest za mało zieleni,

-  metalowe, wyłożone blachą falistą pawilony nie mają nic wspólnego z tradycją bazaru, gdzie zawsze stały drewniane stoiska i tak powinny być zbudowane nowe pawilony.

Baza Różyckiego w Warszawie. Nowy projekt

Architekci z OCA odpierają zarzuty w sprawie nowego Bazaru Różyckiego

Roman Tomecki z OCA architekci nie uważa, żeby te zarzuty miały jakiekolwiek głębsze podstawy. Jego zdaniem wybór stali i blachy falistej jako podstawowego materiału konstrukcyjnego pawilonów jest ironicznym nawiązaniem do historii bazaru, którego prowizoryczne struktury były często wzmacniane własnie elementami z tego materiału. Ich zielona barwa także oddaje hitoryczną kolorystykę, która obowiązywała na terenie targowiska.

Jeśli idzie o przegrzewanie się pawilonów, to wg. opinii Tomeckiego można sobie z tym łatwo poradzić. Mają one bowiem przesuwne ściany, które można otworzyć ażeby umożliwić dostęp świeżego powietrza do wnętrza. Dodatkowo po zebraniu opinii użytkowników miasto zdecydowało się na instalację w pawilonach sytemów wentylacyjnych. Nie można było wykonać tych elementów z drewna, gdyż jest to materiał nietrwały i wykonane z niego elementy architektoniczne nie zachowują nałożonego przez miasto warunku żywotności rozwiązań.

Systemy wystawiennicze przed pawilonami zostały zaś uwzględnione w projekcie, a więc ten zarzut jest całkowicie chybiony. Z jakichś względów miasto oczekuje jednak realizacji takich systemów przez poszczególnych najemców w ramach indywidualnej aranżacji pawilonów. Wywołuje to wściekłość kupców, którzy i tak protestują przeciwko zbyt wysokim, ich zdaniem, cenom wynajmu.

Co do zieleni na placu to, zdaniem Tomeckiego, architekci w projekcie na siłę starali się przeforsować maksymalną jej ilość. To oni zaproponowali w drugiej części targowiska plac zabaw oraz zielony skwerek. Nic więcej w ramach ograniczonej powierchni 3 tysięcy metrów kwadratowych targowiska nie dało się zrobić.

Jego zdaniem problemem Bazaru Różyckiego nie są poszczególne rozwiązania architektoniczne, ale sama koncepcja funkcjonowania tego miejsca w zmienionych realiach. Po prostu bazar nie jest już atrakcyjny dla klientów i wymaga wymyślenia na nowo. Być może targ warzywny to byłaby dla tego miejsca bardziej adekwatna formuła funkcjonowania - kończy Tomecki.

Baza Różyckiego w Warszawie. Nowy projekt

Komentarze

*

Najnowsze z tego działu

Wyszukaj

Newsletter

Adres email nie jest poprawny!
Spróbuj jeszcze raz...

×

Dziękujemy za zapisanie się do subskrypcji naszego newslettera!

×
Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do newslettera Sztuki Krajobrazu!