Architekt krajobrazu musiał częściowo odbudować naturalne otoczenie rezydencji, więc do czasu aż teren został całkowicie opanowany przez lokalne gatunki wprowadził tam systemy nawadniające. Miały działać do momentu, w którym działka stała się samowystarczalna, i zapełniła się gatunkami odpornymi na suszę i tutejsze gleby.
Komentarze