HOT

Pamiętajcie o roślinach

Mamy w tej chwili najwięcej szkół krajobrazowych w Europie, ale ten boom nie zawsze przekłada się na jakość projektów - mówi Agnieszka Hubeny - Żukowska z Pracowni Sztuki Ogrodowej, laureatka plebiscytu Polski Krajobraz 2012

K.A. Definiuje się pani bardziej jako architekt krajobrazu czy projektant ogrodów?

A.H.Ż. Raczej projektant ogrodów. Nasze biuro wykonuje 3-4 projekty ogrodów miesięcznie, mimo to staramy się pozostać małym biurem projektowym. Najważniejsze dla nas jest indywidualne podejście do klienta i dlatego trzeba u nas czasami poczekać na projekt w kolejce. Zajmujemy się głównie terenami prywatnymi, projekty z zakresu przestrzeni miejskiej też nas interesują, ale to rynek, na którym liczą się nie tylko kwalifikacje i jakość, ale i też mocne kontakty.

K.A. Jakich projektów wykonujecie państwo najwięcej ?

A.H.Ż. Trudno powiedzieć. Każdy projekt jest dostosowany do potrzeb użytkownika, architektury domu, mikroklimatu działki, w pewnym sensie każdy jest inny i uważamy, że tak powinno być. Oczywiście da się wyłonić jakieś ogólne tendencje, które płyną do nas ze świata, z wielkich wystaw takich jak choćby Chelsea Flower Show. Na pewno ważnym trendem jest w tej chwili ekologia oraz wykorzystywanie w ogrodach bylin i krzewów. Mamy przykłady realizacji dla biznesu w których doradziliśmy zastąpienie trawników krzewami i to się pięknie sprawdza, a przy tym jest potem dużo tańsze w utrzymaniu.

K.A. Jakie inne jeszcze tendencje mogłaby pani wyróżnić ?

A.H.Ż. No oczywiście ekologia i wykorzystywanie roślin pochodzących z najbliższej okolicy. Przy odpowiedniej kompozycji prezentują się one nawet bardziej okazale niż jakieś egzotyczne, importowane nasadzenia. Są dużo lepiej dostosowane do naszych warunków klimatycznych, co gwarantuje wieloletnie przetrwanie realizacji. Mamy zresztą coraz więcej dobrej jakości, rodzimego materiału.

Dalsza część wywiadu w najnowszym numerze e-kwartalnika Krytyka Architektury

Komentarze

*

b

" Nasi architekci za mało wiedzą o trafnym doborze nasadzeń, a za dużo wtłacza się im wiedzy o przestrzeni i urbanistyce"
Bo to studia Architektury Krajobrazu a nie Ogrodnictwo czy kurs projektowania ogródków.

Jolanta

Szanowny \\\"b\\\" to właśnie przez takie powierzchowne kształcenie - na ilość, nie na jakość - mamy pseudo architektów krajobrazu, których perspektywa sięga jedynie ogródków przydomowych. Kształtująca tereny zieleni z trzydziestoletnim doświadczeniem.

b

Do "Jolanty". Co masz na myśli pisząc o "ilości" w kształceniu arch. kraj? Chodzi Ci o to, że program studiów jest bardzo ogólny i obejmuje bardzo szeroki zakres dziedzin. Uczą wszystkiego czyli nic?

Najnowsze z tego działu

Wyszukaj

Newsletter

Adres email nie jest poprawny!
Spróbuj jeszcze raz...

×

Dziękujemy za zapisanie się do subskrypcji naszego newslettera!

×
Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do newslettera Sztuki Krajobrazu!